II Pruszkowskie Poruszenie: rajd pieszo-rowerowy PDF Drukuj Email
Redaktor: Administrator   
10.06.2010.

Rajd rowerowy? Cóż może taka impreza mieć wspólnego ze zwierzętami?

Ten rajd był wyjątkowy!

 Pierwsi rowerzyści: bardzo profesjonalni!

Już po raz drugi Społeczne Stowarzyszenie Forum Pruszków zorganizowało rajd Pruszkowskie Poruszenie. Malownicza trasa wiodła przez podwarszawskie miejscowości, a na każdym z punktów rajdu czekały na uczestników niespodzianki.

 

Jeden z punktów znajdował się koło Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Milanówku i obsługiwany był przez wolontariuszy schroniska, dzielnie wspieranych przez dwa sympatyczne psiaki. 

Punkt mieścił się na polance w sosnowym lesie i gdyby nie długi schroniskowy mur naprzeciwko i szczekanie psów zza niego dochodzące można by pomyśleć, że jesteśmy nad morzem MrugniÄ�cie

Dojazd piaszczystą drogą nie był jednak łatwy i miny niektórych rowerzystów wskazywały na pewne zmęczenie.

 Punkt na leśnej polance

Punkt przy milanowskim schronisku mieścił się na najdłuższym, 30 kilometrowym, wariancie trasy i docierali do niego najbardziej wytrwali rajdowicze.

Na szczęście pogoda dopisała i warunki do jazdy były idealne: trochę słońca, trochę chmur i miły wiaterek dla ochłody.

A na punkcie czekała woda i ciasteczka dla wszystkich uczestników.

 Niełatwy dojazd piaszczystą drogą.

Regeneracja

 

Aby jednak nie było zbyt łatwo, przygotowaliśmy dla naszych "gości na dwóch kółkach" zadanie: każda drużyna musiała rozwiązać quiz dotyczący historii i bieżącej sytuacji schroniska w Milanówku oraz odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami.

 

Zmagania z quizem: drużynowe... 
 Niektóre pytania były nieco podchwytliwe, ale na szczęście można było rozwiązywać quiz drużynowo, a obsługa punktu nieco podpowiadała MrugniÄ�cie
 ... i indywidualne

Dla uczestników rajdu była to okazja, by poznać miejsca, które do tej pory znali często jedynie ze słyszenia, dla nas - wolontariuszy - możliwość przybliżenia okolicznym mieszkańcom naszych codziennych problemów i radości. 

 

Wiele osób zostawało dłuższą chwilę, by porozmawiać o schronisku, jego podopiecznych, możliwościach adopcji zwierzaka, czipowaniu zwierząt i sterylizacji. 

Opowiadaliśmy, skąd biorą się zwierzęta w schronisku i jak wygląda praca wolontariuszy: jak stopniowo, tydzieńpo tygodniu uczymy zalęknione zwierzaki zaufania do ludzi, chodzenia na smyczy, czy podstaw posłuszeństwa, jak przygotowujemy je do adopcji i jak wygląda proces adopcyjny.

Drużyna w skupieniu rozwiązuje quiz

 

Naszymi "maskotkami" byli Betti - sunia, która wciąż szuka domu - i Rudzik, pies, którego historia zakończyła się happy endem.

 

Nasza maskotka: Rudzik Potężny amstaf został uratowany z pseudohodowli, gdzie szykowany był do walk psów, później spędził cztery smutne lata w schronisku, przez nikogo nie chciany, aż wreszcie znalazł kochający dom u pary schroniskowych wolontariuszy. Teraz jest szczęśliwym, uśmiechniętym psem!
 Życzliwie nastawiona obsługa rajdu :)

Każdy z uczestników otrzymywał ulotkę o milanowskim schronisku, a osoby mające zwierzęta także zestaw ulotek "Zwierzaka-w-domu".

Posileni i zregenraowani rajdowcy wyruszali od nas w dalszą drogę, do kolejnego punktu, gdzie czekała na nich ...wystawa miniaturowych lokomotyw UĹ�miech

I dalej po piachu...

Zmieniony ( 20.06.2010. )
 
© 2007 Zwierzak w domu | © Template by goP.I.P. | valide xhtml | valide css | joomla.org
Webdesign auf Usedom and Joomla