Wybór weterynarza PDF Drukuj Email
Redaktor: Anna Gawryś, konsultacja: Jana Zamięcka   
29.12.2009.

Bez paniki! To tylko obcinanie pazurów! Fot.: JoasiaS 

 

Każdy zwierzak domowy oprócz właściwej opieki i troski ze strony właściciela potrzebuje też mieć swojego lekarza. Nie tylko na wypadek choroby, ale, co równie ważne celem profilaktyki. W zależności od gatunku, zwierzę wymagać może szczepień, reguralnego odrobaczania, kastracji... a niezależnie od gatunku: regularnych "przeglądów" medycznych (tym częstszych im zwierzę starsze i bardziej podatne na różne dolegliwości).


Niezależnie od adresu lecznicy, zwierzak najprawdopodobniej nie będzie zachwycony wizytami w gabinecie. Jednak długość i jakość życia naszego pupila w dużej mierze zależeć będą od naszego wyboru. Wybierzmy więc weterynarza, któremu będziemy mogli zaufać, którego kompetencji jesteśmy pewni i który nie będzie bagatelizował naszych pytań i problemów.




Jak więc poznać dobrego weta, jeśli sami jesteśmy laikami?

Nawet jeśli nasze doświadczenie ze zwierzętami jest niewielkie możemy wiele wywnioskować już podczas pierwszej wizyty.


Niezbędne minimum 

 

  • Wet, który lubi zwierzęta

 Wbrew pozorom nie jest to oczywiste, chociaż powinno. Jednak podobnie, jak są lekarze, którzy nie przepadają za ludźmi, są też weterynarze, którzy nie lubią zwierząt. Nie wiadomo, dlaczego wybrali taki akurat zawód: jeśli jednak trafimy na takiego lekarza, nie dociekajmy jego pobudek, a czym prędzej zmieńmy gabinet.

 Po czym poznamy, czy wet lubi zwierzęta? Zaufajmy naszej intuicji: obserwujmy jego podejście do pacjentów i sposób w jaki rozmawia o nich z opiekunami.

Dobry wet nie faworyzuje pewnych zwierząt ponad inne: każdego pacjenta traktuje z taką samą uwagą. Dotyczy to stosunku weta do różnych gatunków zwierząt (niedopuszczalne są na przykład stwierdzenia, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na leczenie chomika, skoro taniej można mieć nowego), ale także do zwierząt bezdomnych i znalezionych. Jeśli zaopiekujemy się potrzebującym zwierzęciem (na przykład wolnożyjącym, nieoswojonym, a chorym kotem) oczekujmy, że będzie ono traktowane z taką samą uwagą jak nasze własne zwierzę.

Umiejętność nawiązania dobrego kontaktu z opiekunami jest również bardzo ważna: lekarz-gbur może być doskonałym specjalistą, jednak wsółpraca z nim będzie bardzo ciężka.


  •   Gabinet

 Lecznica nie musi zachwycać wystrojem na wysoki połysk: dobrzy lekarze przyjmują także w skromnych gabinetach. Niezbędny warunek stanowi jednak czystość i schludny wystrój.

 Po każdym pacjencie weterynarz powinien umyć stół i ręce środkiem dezynfekującym (Przy pierwszej wizycie u danego lekarza należy zwrócić uwagę, czy to robi! Jeśli nie widzieliśmy i nie jesteśmy pewni, możemy poprosić lekarza, żeby zdezynfekował stół przy nas)


  • Postępowanie ze zwierzętami

Weterynarz nie powinien bać się zwierząt. Reakcje czworonogów w sytuacji stresowej bywają różne, często agresywne. Lekarz powinien być w stanie odczytywać język ciała zwierząt i przewidywać ich reakcje. Sposób w jaki chwyta, trzyma i dotyka zwierzę powinien być zdecydowany, sprawny, ale nigdy brutalny. Ruchy lekarza powinny być pewne i spokojne. Ogromne znaczenie ma sprawność manualna: zabiegi i zastrzyki powinny być wykonywane tak, by zredukować ból i dyskomfort zwierzęcia do minimum.

 

Pamiętajmy, że narkoza nie może być środkiem na zapewnienie wetowi "komfortu pracy."  Narkoza przy zdjęciach rtg, pobieraniu krwi czy czyszczeniu uszu nie jest potrzebna! (Przy tych zabiegach można ją zastosować tylko w ostateczności, gdy zwierzę jest wyjątkowo agresywne)

 

  • Badanie


Niezależnie od dolegliwości, z jaką się zgłaszamy, nawet jeśli zgłaszamy się tylko na szczepienie lub odrobaczenie, lekarz powinien dokładnie obejrzeć pacjenta.

(To ważne, ponieważ możemy na przykład zgłosić się w terminie na szczepienie, a nie zauważyć, że zwierzak jest przeziębiony)


Przy każdej wizycie wet powinien: sprawdzić oczy, uszy, zęby, skórę wygląd futra, węzły chlonne, temperaturę, obmacać brzuch, osłuchać.

 

Oraz w razie potrzeby zlecić odpowiednie badania! Pamiętajmy, że badania krwi u małych zwierząt są już absolutnym standardem! Podobnie jak badanie moczu - tanie, łatwe i ważne w diagnostyce, a często pomijane.

Dobry lekarz zaleci odpowiednią ilość badań, a jednocześnie nie będzie nas "naciągał" na badania, które nie mają większego sensu w danym przypadku.

 Oczywiście rozpoznanie, jakie badania są konieczne jest bardzo trudne dla laika. Kierujmy się jednak zdrowym rozsądkiem. Jeśli lekarz podejrzewa u naszego zwierzaka np. schorzenie wątroby lub nerek, nie powinien podejmować leczenia bez badań krwi.

  • Pytania


Zwierzak sam nie powie, co go boli: wszelkich informacji musi dostarczyć lekarzowi właściciel. Właściciele czasem nie wiedzą, co jest istotne: lekarz powinien wypytać dokładnie o zachowanie, apetyt, i wszelkie zmiany w zachowaniu (ile zwierzak śpi, ile się bawi)

 Z drugiej strony lekarz powinien udzielić opiekunowi wyczerpujących informacji oraz cierpliwie odpowiedzieć na nasze pytania. Mamy prawo wiedzieć na czym polega stosowana terapia: wbrew temu, co zdaje się sądzić wielu weterynarzy nazwy leków nie są objęte klauzulą tajności, właściciel nie tylko ma prawo, ale wręcz powinien wiedzieć, co zwierzę dostaje. Może się na przykład zdarzyć, że w przypadku nagłego pogorszenia stanu zwierzęcia będziemy musieli udać się do innej lecznicy pełniącej akurat dyżur: musimy byc w stanie udzielić informacji o chorobie i leczeniu. Z tego samego powodu każda kuracja powinna być dokumentowana w książeczce zdrowia.  (Zapis wizyty można również wziąć na wydruku: w książeczce niewiele się mieści, można więc mieć w domu mieć segregatorek z historią leczenia) Koniecznie odnotowujemy też wszelkie nietypowe i alergiczne reakcje na leki, aby było wiadomo czego zwierzak nie może brać.

 

  •  Nikt nie jest alfą i omegą


Nie ma nic złego w tym, że dany lekarz jest lepszy w jednej dziedzinie, a słabszy w innej. Jest to absolutnie naturalne: weterynaria jest niezwykle rozległą dziedziną, obejmuje nie tylko różne zagadnienia medyczne, ale także wiele gatunków, które dodatkowo wykazują często ogromną różnorodność.

Weterynarze, podobnie jak "ludzcy" lekarze mają swoje specjalizacje, często dosyć wąskie (np. okulistyka, dermatologia, onkologia, czy radiologia) Znakomity chirurg może nie być najlepszym diagnostą i odwrotnie.

 W większych lecznicach specjalizacje poszczególnych lekarzy są często wyraźnie wyodrębnione: zależnie od problemu jesteśmy zapisywani do konkretnego weta. Powstaje również coraz więcej wąsko wyspecjalizowanych lecznic weterynaryjnych, które świadczą wysokiej jakości usługi z konkretnej dziedziny.

 Większość właścicieli zwierząt korzysta jednak z małych gabinetów, w których jeden wet funkcjonuje niczym zwierzęcy "lekarz rodzinny." Ma to swoje plusy, ponieważ taki weterynarz najlepiej zna nasze zwierzę i jego historię.

Problem zaczyna się w momencie, kiedy lekarz sam siebie uważa za specjalistę we wszystkim i przekonany jest o własnej nieomylności.


 Dobry wet nie tylko nie obrazi się na propozycję konsultacji trudnego przypadku u innego lekarza, ale sam takiej konsultacji zasięgnie, a w razie potrzeby odeśle do specjalisty. (W większych lecznicach łatwo zaobserwować, czy lekarze zasięgają opinii kolegów, czy też strzegą przed nimi dostępu do swojego gabinetu)

Oczywistością jest także, że lekarz powinien się stale dokształcać. Weterynaria to fascynująca dziedzina, która stale idzie do przodu: lekarz, który bazuje wyłącznie na wiedzy wyniesionej z uczelni po kilku latach staje się niekompetentny.


  • Etyka


Lekarzy weterynarii również obowiązuje przysięga Hipokratesa, a więc przede wszystkim naczelna zasada: nie szkodzić. Na codzień oznacza to podejmowanie przemyślanych decyzji, liczenie się z ryzykiem i kierowanie się przede wszystkim dobrem pacjenta.

Weterynaria różni się od "ludzkiej" medycyny także tym, że dopuszczalne są w niej także działania w przypadku ludzi nieakceptowane, na przykład eutanazja.

 Nigdy nie jest to łatwy wybór, i chociaż ostateczna decyzja należy do opiekuna zwierzęcia, zadaniem lekarza jest wskazanie momentu, w którym pozostaje już tylko skrócenie cierpienia. Dobry lekarz nie będzie działał pochopnie, a w razie potrzeby da opiekunowi czas na pożegnanie z pupilem.

 Etyczny weterynarz nigdy nie uśpi zdrowego zwierzęcia, tylko dlatego, że taka jest wola właściciela, któremu zwierzak się znudził (Niestety, takie sytuacje zdarzają się często)


 Etyka oznacza także minimalizowanie ryzyka: po zabiegu chirurgicznym wet nie powinien wydawać pacjenta właścicielowi, jeśli zwierzak nie jest całkowicie wybudzony z narkozy, nawet jeśli zabieg nie był skomplikowany.



Uciekaj od weta, który:

  •  boi się zwierząt

  •  nie obejrzy dokładnie zwierzaka, niezależnie od przyczyny wizyty

  • diagnozuje i leczy "na oko"

  •  nie zadaje pytań

  • nie chce wyjaśnić, dlaczego podał zwierzakowi to, co podał, a już na pewno od takiego, który nie zechce nawet powiedzieć, co podał

  • obruszy się na propozycję konsultacji u innego lekarza

  • nie potrafi powiedzieć: nie wiem
 

Miłe bonusy

 

  • Cennik


Przejrzysty, jawny cennik zabiegów i innych usług weterynaryjnych dostępny w gabinecie lub na stronie internetowej stanowi cenną informację dla klientów. Choć ceny usług nie są najważniejszym kryterium wyboru lekarza, warto porównać ceny w różnych lecznicach w naszej miejscowości. Powinny być podobne: wyjątkowo tanie lub drogie koszty zabiegów powinny nam dać do myślenia.

Lekarz nie powinien namawiać na zabiegi, które są zbędne, tylko po to, aby na tym zarobić (Nie ma na przykład potrzeby szczepienia na wściekliznę kota, który nigdy nie opuszcza mieszkania, mimo to niektórzy lekarze proponują to szczepienie) Aby uniknąć takich sytuacji zawsze w razie wątpliwości pytajmy o cel konkretnego zabiegu.

 Dobrze jest, jeśli wizyty wyłącznie kontrolne po odbytej kuracji są bezpłatne.

Niektórzy weterynarze dają zniżki według swojego uznania: dla stałych klientów, dla osób mniej zamożnych, albo lecząc zwierzaki uratowane z bezdomności przez wrażliwe osoby.

Takie zniżki są zawsze miłe, nie tylko dla naszych kieszeni. Pamiętajmy jednak, że nasz lekarz nie pracuje w gabinecie charytatywnie: to jego praca, z której musi się utrzymać, a jego wiedza, doświadczenie i praca mają także wymierną wartość. Ewentualne zniżki traktujmy więc jako miły bonus od czasu do czasu, a nie jako coś, co nam się należy!


  • Rzetelnie prowadzona dokumentacja

W zasadzie powinna być normą, w praktyce bywa różnie, mimo iż prowadzenie dokumentacji ułatwia pracę przede wszystkim lekarzowi, a komputery skutecznie eliminują papierkowy bałagan. Każdy pacjent powinien mieć swoją kartę, w którą będzie wpisywany przebieg każdej wizyty. W książeczkę zdrowia wpisujmy nie tylko szczepienia (obowiązkowo) i odrobaczanie, ale także przebieg leczenia. Idealnie jest, jeśli lekarz sam pamięta o wpisie do książeczki, jeśli nie to my musimy o tym pamiętać (pamiętając przede wszystkim o zabieraniu książeczki ze sobą na wizytę!). Książeczka zdrowia stanowi podstawowe źródło informacji o stanie zdrowia zwierzęcia jeśli z jakichś powodów zmieniamy lekarza. Pilnujmy, aby było co z niej wyczytać.

  • RTG, USG


Z tych narzędzi diagnostycznych będziemy korzystać rzadko, zdarzają się jednak sytuacje, kiedy stają się niezbędne. Idealnie jest, jeśli znajdują się w lecznicy, z której korzystamy na codzień. Jest to jednak drogi sprzęt, nieobecny w większości niewielkich gabinetów. Jeśli więc korzystamy z usług weta, który tych narzędzi nie posiada, zorientujmy się, gdzie np. można zwierzaka prześwietlić w przypadku podejrzenia urazów. Wiedza, gdzie się udać zaoszczędzi nam dodatkowych nerwów w sytuacji kryzysowej.

  •  Dodatkowe pomieszczenia w lecznicy


 Poczekalnia dla pacjentów (schludna i czysta!) powinna znajdować się przy każdym, nawet malutkim gabinecie.

 Dobrze, jeśli jest przestronna i wygodnie urządzona. Dobrze, jeśli znajduje się w niej miska z wodą. Bardzo cennym dodatkiem jest osobne, ciche pomieszczenie, w którym właściciel może siedzieć przy zwierzaku, któremu podawana jest kroplówka, albo który wybudza się z narkozy.

  •  Długie godziny przyjęć


 Wiadomo, że los bywa złośliwy, co oznacza także, że wszelkie sytuacje kryzysowe często przydarzają się w niedziele i święta. Małe gabinety są wtedy zwykle zamknięte: warto więc wiedzieć, które z dużych, dyżurujących lecznic mają dobrą reputację.  


Warto korzystać z lecznicy, w której przyjmuje kilku dobrych lekarzy, i która otwarta jest do późna w tygodniu oraz w weekendy.

  •  Solidnie prowadzona strona internetowa


 Strona internetowa danego gabinetu powinna być łatwa do wyszukania w sieci i podawać niezbędne dane kontaktowe, godziny dyżurów i inne podstawowe informacje.

 Dobrze, jeśli na stronie znajdziemy także rozmaite wskazówki, kalendarium szczepień, artykuły na temat najczęściej występujących dolegliwości zwierząt oraz najczęściej wykonywanych zabiegach. Cenne są także informacje o pracujących w gabinecie lekarzach.

  •  Informacje dla pacjentów


 Lekarze weterynarii często udostępniają klientom tablicę ogłoszeniową, na której można powiesić ogłoszenia o zaginionych i znalezionych zwierzętach, ogłoszenia adopcyjne i inne.

 Dobrze, jeśli oprócz ulotek reklamowych możemy w poczekalni znaleźć materiały edukacyjne i ulotki organizacji pomagających zwierzętom.

  • Sklepik


 Gabinet nie musi prowadzić sklepu zoologicznego, jednak u weta powinniśmy mieć możliwość zakupienia w razie potrzeby specjalistycznych karm leczniczych, (tzw. weterynaryjnych), których nie można nabyć w zwykłych sklepach zoologicznych.


Wet doskonały

Nie ma ludzi doskonałych, jednak im bliżej doskonałości, tym lepiej!

  • Nie popada w rutynę, pozostaje wrażliwy na los zwierząt.

  •  Jest zainteresowany najnowszymi osiągnięciami w medycynie weterynaryjnej, stale się dokształca, czyta najnowsze publikacje, także obcojęzyczne, jeździ na szkolenia i sympozja, robi specjalizację.

  •   Nie ma oporów przed konsultacjami z innymi lekarzami.

  •  Nie udaje omnibusa.

  •  Mówi do zwierzaków.

  •  Nie wyśmieje klienta, nawet jeśli ten pojawi się z chorym wróbelkiem.

  •  Pamięta imiona pacjentów i nazwiska ich opiekunów (imiona pacjentów zapamiętuje szybciej MrugniÄ�cie )

  •   W nagłych wypadkach jest dostępny telefonicznie dla swoich klientów.

  • Nie nabiera wody w usta: chętnie tłumaczy i wyjaśnia.

  •   Jest świadomy problemu bezdomności zwierząt, pomaga przy adopcjach, angażuje się w rozmaite działania charytatywne. W domu ma kilka zwierzaków wyciągniętych z tarapatów.

  •  Przekonuje klientów do sterylizacji/ kastracji zwierząt nierodowodowych, sprzeciwia się beztroskiemu rozmnażaniu nierodowodowych zwierząt.

  •  Dobry wet ma w sobie coś z psychologa. Potrafi cierpliwie rozmawiać z opiekunami zwierząt i klarownie, przekonująco wyjaśniać.

  •  Leczy nie konkretną chorobę, nie konkretne wyniki, ale leczy konkretnego zwierzaka: przede wszystkim bierze pod uwagę znajomość zwierzaka przez jego opiekuna. (Jeśli np. opiekun wie, że codzienne podawanie kotu zastrzyku na podniesienie odporności wpędzi kota w nerwicę, to wet weźmie to pod uwagę i postara się dobrać inny lek, taki, którego nie trzeba podawać codziennie lub który można podać razem z karmą)

  •  Wysłuchuje sugestii opiekunów, nie obrusza się na "informacje z internetu": jeśli są one bez sensu wyjaśnia dlaczego.

  •   Po latach pracy z ludźmi i zwierzętami wciąż lubi swoją pracę! 



Jak wybrać weta?

Opinie znajomych są cenne, jednak nie bazujmy wyłącznie na nich: znajomi po prostu mogą nie mieć wystarczającej wiedzy i doświadczenia.

Warto zajrzeć na forum Miau.pl, gdzie znajdziemy listę lekarzy polecanych (i niepolecanych!) podzieloną na województwa i miejscowości. Lista zawiera zebrane opinie doświadczonych opiekunów zwierząt: warto skorzystać z ich wiedzy.


Pamiętajmy o tym, że nie musimy korzystać wyłącznie z usług jednego lekarza, czy jednej lecznicy.

W trudniejszych przypadkach wybierzmy się do specjalisty, nie bójmy się zasięgnąć opinii innego lekarza, na zabieg umówmy zwierzę do dobrego chirurga.

Warto także znać namiary najbliższych lecznic całodobowych.

Jeśli mieszkamy w niewielkiej miejscowości, możemy nie mieć wielkiego wyboru. Jednak mimo to interesujmy się zdrowiem naszego podopiecznego: im więcej sami wiemy, tym większe prawdopodobieństwo, że wybierzemy dobrego lekarza, z którym będzie nam się dobrze współpracować. Wiedząc i rozumiejąc, co dzieje się z naszym podopiecznym będziemy się czuć znacznie bardziej komfortowo.

 

Rudzik, astmatyk, po ataku dostaje tlen

 

Powrót do góry

Zmieniony ( 11.01.2010. )
 
© 2007 Zwierzak w domu | © Template by goP.I.P. | valide xhtml | valide css | joomla.org
Webdesign auf Usedom and Joomla